Szukaj na tym blogu

sobota, 14 lipca 2012

Jeszcze działam

W oczekiwaniu na upragniony urlop jescze coś dziergam, maluję, kleję i wszelako twórczo aktywna jestem.  A to naszyjniki z dzianiny, fikuśne broszki, romantyczne kartki, a to postarzany chustecznik.  A czas leci...
Zamierzam zabrać ze sobą jakieś akcesorium do "dziubania" w razie nagłego twórczego szału, jakby zdarzył się (wszak, nigdy nic nie wiadomo:-)). Obawy mam jednak - uzasadnione zresztą - co na to Małżonek. Auto ma ograniczoną pojemność bagażową, no i nie wypada na urlop jechać z pracą... jednak cichutko zakładam też, że i Małżonek coś przed moim okiem ze swojej pasji elektonika przemyci. Usprawiedliwiona wówczas będę:-)



I jeszcze karteczka ślubna


 A broszki może jeszcze zdąże w następnym poście umieścić:-)

niedziela, 8 lipca 2012

Sailor style na lato

Dziś u mnie kolejna odsłona naszyjników dzianinowych:
* znak rozpoznawczy - paski,
* kolor przewodni - biel, granat, czerwień. 
Styl nieśmiertelny i zawsze na topie. Kojarzy się z latem, morzem, wakacjami i beztroską. To już klasyka. Trend marynarski również tego lata króluje, więc i z moich rączek wyszły takie oto marynistyczne dodatki - naszyjniki:



Aż chce się ruszyć na wakacje!!! a ja już za tydzień pędzę na... urlop:-)
Pozdrawiam wszystkich, którzy też są jeszcze przed i doczekać się nie mogą.

czwartek, 5 lipca 2012

Z kwiatka na kwiatek...

W ostatnich dniach trwałam w ogromnym stresie i jako terapię odstresowywującą zaaplikowalam sobie wypad na zlot scrapbookingu. Fakt, nie moja bajka, lecz o dziwo po takiej terapii, wpadłam jak śliwka w kompot. O stresie zapomniałam a czyste szaleństwo, które panowało na zlocie wśród scrapujących Polek, udzieliło się także i mnie :-).  Oczopoląsu dostałam. 
Skusiłam się na zakup kilku fantastycznych papierków, wycinanek i przydasiów.
A Mąż tylko kontrolnie dzwonił, abym fortuny tam przypadkiem nie zostawiła.
I nadeszła pora na twórcze szaleństwo. 
Moje pierwsze...





Kartki w rzeczywistości wyglądają niczym na strychu znalezione... przykurzone, nadgryzione zębem czasu, z nutą romantyzmu...