Szukaj na tym blogu

niedziela, 28 kwietnia 2013

Wieści z pola walki...

Czasem warto uparcie próbować czegoś nowego, nawet jeśli zajmuje to kilka długich tygodni. Przyznam się, że pochłonęła mnie nowa technika. Bardzo. Milczenie na blogu i brak wieści z frontu - oto skutek.
I tak, ostatnio pracuję nad szydełkowymi sznurami... cierpliwie i mozolnie. A efekty?
Nowe cudeńko - naszyjnik w komplecie z bransoletką w stonowanych kolorach.



 I bransoletek kilka.