Szukaj na tym blogu

środa, 18 września 2013

rzecz o inności czyli trochę dziwny wpis.

Tym razem trochę inny.
Komin. Nadal tęczowy.
 Moja recepta na widok z okna, na szare niebo, na niskie ciśnienie, na chłody w mieszkaniu
i brak ciepłej wody w kranie (prace remontowe  - dlaczego nie w okresie lata i urlopów - ja się pytam?)
Do komina wracam:-)
Bo jaki jest sens robić dwa identyczne?
Poza tym, że osobiście ja jako twórca nie lubię rutyny, powielania, kopiowania?

Idziesz na imprezę, na wesele, na spacer do parku czy jakieś na spotkanie a tu... przy Tobie obok staje ktoś kto ma taką samą kieckę, bluzkę, torebkę czy apaszkę.
Nie wiem jak Wy, ale ja mam nieprzyjemne odczucia. Żaden ciuch znanej marki, żadna firmowa metka (osobiście wszystkie odcinam), ani najmodniejszy fason sezonu nie zrekompensuje dyskomfortu, gdy ktoś obok ma to samo!
 I....wygląda podobnie "uu..."a nawet lepiej " o żesz!" w takiej samej rzeczy....
W tworzeniu, projektowaniu można a nawet należy się ZAINSPIROWAĆ, ale zawsze należy dodać siebie i pewną niepowtarzalność, unikalność do przedmiotu i do pracy, które tworzymy.
To nie tylko ostateczny produkt, którym czasem wzbudzimy zainteresowanie, a jak dobrze pójdzie 
 zyskamy uznanie (to prawie jak trafić w lotka) - a życzę tego każdemu i sobie samej:-)

To przede wszystkim efekt nieprzespanej nocy, to zmęczenie rąk, serce przelane na pracę, to twórczy zapał i kreatywność. To emocje.

Rzecz, która powstaje musi mieć duszę. Ma żyć a nie być kopią innych rzeczy.
Ma krzyczeć: oto jestem!
Ma podkreślać odrębność i niepowtarzalność osoby, która ją nosi.
Kopiowaniu mówmy - NIE!

Wolę unikaty. I pewność. I odrębność. Indywidualizm.
Wolę swoją inność...



sobota, 14 września 2013

touch the rainbow.

A właśnie czy można dotknąć tęczy?
Można, a czemu by nie...

Prosto z pracowni. Miękki, cieplutki i plastyczny. Grafitowy. Z plecionką.
Czyli nowy komin "touch the rainbow".
Niczym wulkan energii lub dotyk tęczy - w sam raz na dziś.
A jaka pogoda jest dziś?
 - każdy widzi...